Google+ Followers

czwartek, 11 grudnia 2014

Pies na prezent gwiazdkowy

Już niebawem święta. Trzeba się szybko decydować jakie podarki i komu wręczyć.
Zastanawia mnie, ile osób w tym czasie zdecyduje się na prezent w postaci psa. 
Niektórzy zapewne ulegną prośba i namową dzieci, drudzy kupią z powodu braku innego pomysłu. Ktoś z pod wpływem uroku, zobaczonego na straganie szczeniaczka ulegnie pokusie, a jeszcze inni sprezentują bliskim, bo sami nie mogą mieć (będą go odwiedzać, to tak jakby mieli psiaka u siebie!)
U nas różnica była taka, że psa nabyliśmy we wrześniu a nie grudniu.
Motywy były takie jak u większości - bo dziecko bardzo chciało, bo takie słodkie, bo przyjaciel rodziny itp.

Wszystko to prawda. Trzeba się jednak wcześniej zastanowić jakimi ludźmi jesteśmy, jaki styl życia preferujemy i czy w pobliżu miejsca zamieszkania mamy bliskich, którzy w razie potrzeby, zechcą przez kilka dni zająć się zwierzakiem.  
Jeśli jesteście spontaniczni i lubicie podróże, to pies nie ułatwi wam życia. 
Pamiętam niejednokrotnie, jak wpadamy z mężem na genialny pomysł kilkudniowego wyjazdu. 
Już mamy obmyślany plan, już dzwonimy, uzgadniamy szczegóły, już jesteśmy pełni euforii....
I nagle! No tak, a co zrobimy z psem?
Mało które obiekty przyjmują z psami (wcale im się nie dziwię). Nasz jest duży więc w torbie go nie przemycimy, a zostawić nie ma gdzie. Rodzice mieszkają 300km od nas. Jeśli chcemy jechać w tym kierunku, to pół biedy - po drodze zostawimy. Ale co jeśli w kierunku odwrotnym? Trzeba nadrabiać drogę i doliczyć dodatkowe 5-6 godzin podróży. 

Jeśli jako tako, dbasz o porządek w samochodzie, to wożąc psa musisz się liczyć z koszmarną ilością kłaków. Do niedawna myślałam, że psom wychodzi sierść tylko 1-2 do roku. To nie prawda! Linieją cały rok a weterynarz twierdzi, że to normalne. 
Do domu musiałam zakupić odkurzacz - robota.To już drugi, pierwszy po jakimś czasie mozolnej pracy, odmówił posłuszeństwa nie dając sobie rady z sierścią. Sprząta każdego dnia, po kilka razy. 
W moim przypadku dochodzą więc dodatkowe koszty za prąd.

Pies dużych gabarytów potrafi dużo zjeść. Jeśli masz czas możesz mu gotować oddzielny posiłek (pies nie powinien jadać tego co ludzie) lub kupować gotową karme, która do tanich nie należy. 
Trzeba też pamiętać o szczepionkach a w razie problemów wizyt u weterynarza, której koszt wynosi prawie tyle co lekarza wysokiej specjalizacji. 
Oczywiście psa trzeba wyprowadzać na spacery, niezależnie od pogody i pory dnia - czasami nawet w środku nocy. 
A co z obietnicami dziecka, że będzie się opiekował, dbał i kochał?
Ano dzieci mają zadziwiająco krótką pamięć (kiedy im wygodnie). 
Trzeba im za każdym razem przypominać, prosić i upominać, że chciał i obiecał...
Koniec, końcem i tak żal ci zwierzęcia i dajesz mu jeść, wyprowadzasz, dbasz...
I tak oto masz dodatkowe 30 kg obowiązku ;), bo o oddaniu już mowy nie ma.
W końcu przyzwyczaiłaś się do niego, traktujesz jak członka rodziny... 
A rodzinę kochasz i czujesz się za nią odpowiedzialna.  

Prześlij komentarz